|

60. Upomnienie

Jedna z matek zanim rozpoczęła upominanie swego nastoletniego syna brała go za rękę lub kładła swoją rękę na jego ramionach. Syn czuł miłość matki i ze spokojem przyjmował jej słowa. Jezus upominał z wielką miłością, nawet do Judasza, który przyszedł, aby Go wydać zwrócił się używając słowa: „Przyjacielu”. Święty Wincenty a Paulo, będąc już w starszym wieku, powiedział: „Trzy razy w moim życiu ostro ganiłem i upominałem. Nie odniosło to żadnego skutku. Natomiast to, czego wymagałem spokojnie i z dobrocią, zawsze mi się udawało”. Jeśli mamy do czynienia z kimś bardzo wrażliwym to za nim zwrócimy uwagę, lepiej wcześniej pochwalić, niektórzy mówią, że działa to jak mydlenie brody przed goleniem.