|

1069. Eliksir miłości 

„Mój mąż i ja nie możemy spokojnie zamienić między sobą nawet dwóch słów”- mówi kobieta do psychologa- „Kiedy on przekracza tylko próg domu, to skaczemy sobie do gardła. Ale gdy się uspokoję, to uświadamiam sobie, że między nami istnieje miłość, tylko beznadziejnie pogrzebana”.

Psycholog wysłuchał uważnie pacjentki. Sięgnął do szuflady i wyciągnął butelkę wody mówiąc: „To jest specjalna woda, ze świętego źródła w Indiach. Przez następny tydzień, gdy mąż wróci z pracy weź jeden łyk wody i trzymaj ją w ustach, patrząc w oczy swego męża. Po kilku minutach przełknij wodę. Zobaczysz, że twoje relacje z mężem poprawią się”. 

Kobieta wróciła do domu i z wielką niecierpliwością czekała na powrót męża. A gdy on wszedł wzięła w usta świętej wody i zaczęła się wpatrywać w męża. Mąż spojrzał na nią podejrzliwie, po czym serdecznie się roześmiał. Kobieta przełknęła wodę i życzliwie zapytała męża, jak minął dzień. I stała się rzecz niesamowita. Po raz pierwszy od wielu lat nie sprzeczali się, ale serdecznie ze sobą rozmawiali. Wieczorem zanim poszła do łóżka, znowu wypiła łyk cudownej wody, zachowując ten sam rytuał, co poprzednio. I nagle jakby ktoś ściągnął zasłonę z jej oczu. Spojrzała na męża i poczuła, że jest w nim zakochana. I tak jak przepowiedział psycholog przez tydzień zażywania tej cudownej wody nie doszło między nimi do kłótni”. 

Po tygodniu, kobieta znowu pojawiła się u psychologa radośnie oznajmiając, że cudowna woda uzdrowiła ich relacje małżeńskie i chciałaby jeszcze jedną butelkę dla swojej koleżanki, która ma podobne problemy. Psycholog uśmiechnął się i powiedział, że jest to zwykła woda z górskiego źródła. (Derek Rydall:  “A Practice for Harmonious Communication”, Spirituality &Health, Czerwiec/ lipiec  2005).