U źródeł wody życia

1233. Przed trybunałem Bożym PDF Drukuj Email

Przed laty żył król, który na stare lata popadł w depresje i czul się bardzo nieszczęśliwy. Posłał po swojego brata, księcia który był znany z pogodnego usposobienia.  Król powiedział do niego: „Jestem wielkim grzesznikiem i lękam się spotkania z Bogiem”. Jedyną odpowiedzą księcia na te słowa był śmiech. Oczywiście to wpędziło króla w jeszcze większy smutek.  Zmartwiło go także to, że jego brat nie bierze pod uwagę tak ważnego momentu jakim będzie sąd Boży. Aby uwrażliwić na to swego brata wpadł na pewien pomysł. W tamtym czasie był zwyczaj, że kat trąbił przed drzwiami skazańca, co było znakiem, ze nadszedł czas egzekucji. Król posłał kata do domu swego brata. Książę wiedział, co to znaczy. Przerażonego i trzęsącego się ze strachu księcia przyprowadzono przed króla. Padł na kolana przed królem i błagał go, aby go obronił. Król odpowiedział: „Mój bracie jeśli ty w obliczu ludzkiej sprawiedliwości jesteś tak przerażony, to czy ja nie powinienem się lękać sądu, gdy stane przed Chrystusem?” (Walk Through Rewards). 

 
Odsłon : 2051963