|

518.Wielkość daru

Michał, który był uważany za wielkiego dobroczyńcę, po śmierci stanął przed św. Piotrem, który pokazał mu duży garnek pełen złotych bryłek. „A to co”- zapytał Michał. „To są ofiary i jałmużny, jakie dałeś na ziemi potrzebującym. Jedna złota bryłka, to jeden dar”- odpowiada Piotr. Michał poczuł się dumny. Ale Piotr zaraz dodał: „Nie wszystko jednak złoto jest prawdziwe. Tak jak nasza ofiara nie jest prawdziwa, gdy nie składamy jej w duchu bezinteresownej miłości. Zobaczymy teraz, jak to jest z twymi darami”. Piotr przesiał przez sito złotą zawartość garnka. Wypadające grudki złota zamieniały się pył. Na dnie sita została niewielka ilość złota. „Jak to możliwe?”- powiedział zaskoczony Michał. „Widzisz- mówi Piotr- te grudki złota zamienione w pył, to są dary dla przyjaciół, rodziny, znajomych. Takie dary dają także gangsterzy swoim bliskim”.

Następnie Piotr wziął inne sito i wsypał do niego pozostałe grudki złota, i zaczął przesiewać. „Co robisz teraz?”- pyta Michał. „Teraz odsiewam dary, które ofiarowałeś, licząc na zysk. Nie jest to w zasadzie dar, tylko pewien rodzaj inwestycji.  Pamiętasz, niektóre przyniosły ci niezły zysk”.- odpowiada Piotr. Następnie Piotr wziął trzecie sito i zaczął przesiewać pozostałe grudki złota. Następna porcja złota wypadła przez sito, zamieniając się w pył. „A to co znaczy?”  „To były dary, które dałeś, aby cię inni chwalili. Robiłeś to dla własnej próżnej chwały”.- odpowiada Piotr. Poczym wziął następne sito, mówiąc: „A teraz usuniemy dary, które dawałeś z obowiązku”. Zostało tylko kilka grudek złota. Michał posmutniał. A Piotr znowu zabierał się do przesiewania, a wtedy Michał nie wytrzymał i krzyknął: „Zatrzymaj się. Jeśli tak dalej pójdzie to nie zastanie ani jedna grudka złota. Jak ja się dostanę do nieba”. „Musimy to jednak skończyć- mówi Piotr- Muśmy zobaczy prawdziwą wartość twoich darów”. Michał był przerażony. A wtedy Piotr Powiedział: „Michale, autentyczne dawanie jest rzadkie, jak rzadkie jest złoto. Najmniejszy bezinteresowny dar zasługuje na nagrodę nieba. Ale nie martw się, mam dla ciebie radosną wiadomość”. „Jaką ?”- pyta z nadzieją Michał. „Największym dawcą ze wszystkich jest Chrystus. Jego dar jest czystym zlotem. Ale my rozmawiamy zbyt długo, a tymczasem przyszła pora spotkania Chrystusa”.  „Ale ja mam puste ręce”- mówi Michał. „To znaczy tylko, że jesteś biedny- odpowiada Piotr- Ale nie lękaj się. Pan okazuje największą hojność biednym i tym, którzy nie boją się do tego przyznać”.

 Człowiek pokorny jest w stanie przyznać się przed ludźmi i Bogiem do swojej słabości. Pokora otwiera bramę zbawienia.